sobota, 25 sierpnia 2012
Nowści z decoupage

To co udało mi się ostatnio ozdobić

Buteleczka- teraz różana buteleczka

różana buteleczka

różana buteleczka

słoiczek owocowy

owocowy słoiczek

owocowy słoiczek

Haft krzyżykowy

Robiłam przetwory warzywne i dżemy. Naklejałam na słoiczki etykiety z opisem.I jeszcze zamarzył mi się jakiś efektowny wierzch. Więc zrobiłam coś takiego. Zakupiłam kanwę do haftu i wyhaftowałam owoce. Będą to takie niby czapeczki na słoiczki. Na razie trzy (jedna jeszcze w trakcie roboty).

Nie gotowe

haft krzyżykowy

dwie gotowe

czpeczki na słoiczki

Nowa pieluszka

Mąż zaczyna narzekać że przesadzam z tymi pieluszkami.Ech... Niech sam spróbuje poprzewijać dziecko. Ja mam wciąż niedosyt. Ciągle sprawdzam co nowego forumowe dziewczyny uszyły...co nowego w sklepach internetowych...A że mam mimo wszystko staram się żyć minimalistycznie, to kupuję mało ( mąż by powiedział , że i tak wciąż za dużo:-( ). Tym razem pieluszka Małe Me. Od dawna na nią chorowałam.Teraz mam , bardzo mi odpowiada i myślę że z czasem sobie jeszcze coś dokupię tej firmy.A tym czasem...jeszcze oczka mi się świecą do pieluszki w babeczki. I jeszcze widziałam taki śliczny wzór w truskaweczki . I jeszcze..........

małe me

 

Czarodziejski pierścionek

Szanowny małżonek kupił mi pierścionek. Pierścionek w prezencie za urodzenie mu córeczki.Szukałam go dobrych kilka miesięcy, nic mi się nie podobała. Aż w końcu...Jest! To ten!

Pierścionek Apart

Pierścionek Apart

czwartek, 16 sierpnia 2012
Pesymizm czy optymizm

Kiedyś byłam optymistką , zadowolona i, żyłam pełnią życia.Teraz widzę że coś się zmieniło, widzę różne rzeczy w czarnych barwach, dołuję się . Opiszę przykładowo mój dzień.

Dzień zaczął się tak:

Miałam szczere chęci pojechać do UPC , coś załatwić.Wymyśliłam że podwiezie mnie mąż , a potem sobie jakoś sama poradzę. Mąż stwierdził , że podwiezie ale tylko kawałek, do swojej pracy. Ok. Poszłam więc do kiosku kupić bilety- w kiosku nie było biletów...żadnych... nawet ulgowych:-( Ale mąż miał 2 szt w portfelu, więc mi dał. Podrzucił mnie do sklepu Świat Dziecka. Poszłam kupić Monisi paputki (bo taka miałam ochotę - nie żadne skarpetki, nie żadne budziki, tylko takie miękkie paputki). Nie było. W takim układzie pojechałam do UPC, ale .. pomyślałam , że przecież tuż obok jest Arkadia- tam znajdę paputki:-) Poszłam do Arkadii- szukałam paputków w Mothercare, w H&M, w C&A. Nie było. W końcu znalazłam w Smyku. Na przecenie- kupiłam 2 pary , za 12 zł i za 10 zł. Założyłam od razu małej, bo zimno się zrobiło. Następnie udałam się do UPC. I co się okazało? UPC w remoncie :-( Inne biuro koło Galerii Mokotów...Noszzzzzzzzzzzz... ! Przecież jakbym wiedziała, że tam jest to od razu bym tam pojechała! Poszłam do tramwaju. Tramwaje same wysokie, nie było niskopodłogowego , więc nie wsiadłam. Postanowiłam , że jednak pojadę do domu. Poszłam na inny przystanek. Tramwaje dalej wysokie. Ale w końcu przyjechał niskopodłogowy. Następnie przesiadłam się do autobusu linii 504, która przejeżdża koło Galerii Mokotów. No to skorzystałam. Pojechałam do tego UPC , żeby w końcu dokończyć tą sprawę. Znalazłam biuro, oczywiście kolejka. Jak przyszła na mnie kolej to moja sprawa zajęła pani z 5 minut.A czekałam ponad 30 min:-( powrót do domu wcale nie był prosty. Nie mogłam znaleźć przystanku autobusowego.Jak znalazłam przystanek to okazało się że tam nie staje 504, musiałam się cofnąć i tym samym zrobiłam takie wieeeelkie kółko. Mała już była głodna , w autobusie płakała, ale przecież nie będę się rozbierać w autobusie żeby ją nakarmić. Ja też byłam głodna, i nawet nie miałam wody do picia. Jakiś paradoks- przecież byłam w Arkadii- miałam z 15 możliwości żeby kupić jakąś wodę w co drugim sklepie. Zła już byłam, postanowiłam że najlepsze lekarstwo to ciacho.Wsadziłam małą w chustę - już miałam wychodzić , zadzwonił pan od naprawy domofonu.Wybłagał mnie bym poczekała z 5 min (tylu mu zajmie naprawa domofonu, a potrzebny był mu klucz, a sąsiada nie było) . Poczekałam. Po czym  pełna radości poszłam z Monią w chuście i w nowych paputkach po ciasteczko do naszego osiedlowego sklepiku,gdzie mają cukiernika na własność. Cukiernik miał wolne i miał wrócić w niedzielę - nie było ani cukiernika, ani ciastek:-(  Poszłam więc na bazarek, kupiłam jakieś tortowe, ale jednak było za słodkie:-( nie to co jabłko w cieście od cukiernika. Wróciłam do domku, patrzę , a Monia nie swojego nowego paputka:-( Wrrrrrrrrr. Wyleciałam na dwór. Wiedziałam , że koło poczty paputek jeszcze był na nóżce, więc jakbym go po drodze nie znalazła, to już by przepadło. Znalazłam. Ktoś podniósł i powiesił na płotku.  Wróciłam do domu .Zadzwoniłam do mężowskiego , żeby się pożalić. I co się okazało.Że to 13!!!! Gdybym wiedziała, tobym od razu po pierwszym niepowodzeniu wróciła do domu i w ogóle z niego nie wychodziła.

Teraz jak ja myślę , a jak myśli mój mąż.

Ja:

-nie mogłam znaleźć paputków

- UPC zamknięte

-tramwaje wysokie, długo czekałam na niskopodłogowy

-stałam w kolejce

-nie kupiłam ciastka tam gdzie chciałam

- zgubiłam paputka

 

PEŁEN PESYMIZM

A mój mąż myśli tak:

-załatwiłam sprawę z UPC

-kupiłam paputki, takie jak chciałam

-kupiłam sobie ciacho

-zgubiłam wprawdzie paputka, ale szybko go znalazłam

Czyli co ja chcę, powinnam się cieszyć i widzieć wszystko w jasnych barwach-)

PEŁEN OPTYMIZM

 

Kto ma rację?

czwartek, 02 sierpnia 2012
Letnie przetwory

 

Naszło mnie na robienie różnych przetworów w słoiczkach. Oczywiście nie za dużo  ( żeby się nie przemęczyć:-) ); nie mam gdzie trzymać i nie mam słoików żeby to upychać. Część zostaje pożarta już na wstępie, wystarczy że mąż zobaczy coś fajnego w słoiczku. Ja z kolei wyjadam dżemiki (śniadanie bez dźemiku i bez kawusi to stracone śniedanie).

Do tej pory zrobiłam dżem truskawkowy, dżem jagodowy, wiśnie z czekolada i rumem, wiśnie z kardamonem, cynamonem i goździkami oraz wiśnie w winie z cynamonem.

A z warzyw - sałatkę z cukini z papryką i cebulką, ogórki z chili po chińsku, sałatkę z ogórków z marchewką i cebulką. Oraz mój hit - papryczki chili z serkiem feta. Papryczek jeszcze nie próbowaliśmy, ale mam nadzieje że wyszły fajne.

To jeszcze nie koniec - chodzi mi po głowie cała masa różnych przepisów na różne słoiczkowe smakołyki.

słoiczkowe smakołyki

ogórki zamkniete w słoiczkach

słoiczkowe pysznośći

 

 papryczki chili z fetą

Tagi: przetwory
23:30, aniaszew , Kuchnia
Link Komentarze (1) »
Tagi
Darmowy licznik odwiedzin